Gleby


Gleba to cienka i delikatna war­stwa lekkiego materiału, pokrywa­jąca twarde skały na większości powierzchni Ziemi. To dzięki gle­bie istnieje świat roślin i zwierząt. Jednak we współczesnych czasach to niewyczerpane źródło życia ulega dewastacji za sprawą nisz­czącej działalności człowieka.



W1987 roku liczba ludności żyjącej na naszej planecie przekroczyła 5 miliar­dów. Powierzchnia lądów kuli ziem­skiej wynosi 238614700 km2, czyli średnio na każdego mieszkańca ziemi przypada około 3 hek­tary (ha) powierzchni.

Jednak mniej więcej 70% kontynentów nie nadaje się do wykorzystania przez człowieka. Nieprzyjazne krainy obszarów podbiegunowych, gdzie gleby są bezustannie zmarznięte, góry -zbyt strome i często skaliste, oraz pustynie rów­nież praktycznie pozbawione warstwy gleb abso­lutnie nie nadają się pod uprawę. Z pozostałych 30% dwie trzecie może być wykorzystywane tylko jako pastwiska. Jedynie 10% powierzchni ziemi to gleby nadające się pod uprawę. Wynika stąd, że w 1987 r. na każdego mieszkańca Ziemi przypadało tylko 0,3 ha gruntów rolnych. Biorąc pod uwagę przyrost naturalny, można łatwo obli­czyć, że w 2000 roku będzie to już tylko 0,24 ha. Tymczasem eksperci szacują, że aby zadowolić potrzeby żywieniowe jednego mieszkańca kraju wysoko rozwiniętego potrzeba od 0,5 do 0,7 hek­tara ziemi.


Przydatność terenu


Do wszelkich upraw potrzebna jest gleba. Wprawdzie opracowano alternatywne metody hodowli roślin w zbiornikach z wodą, tzw. kultu­ry wodne czyli hydroponiki, jednak na wielką skalę zboża można uprawiać tylko na odpowiednim podłożu ziemnym. Gleba zbudowana jest z trzech podstawowych elementów. Pierwszym z nich są minerały lub inny materiał skalny pochodzący ze znajdujących się niżej warstw. Drugim są związki organiczne powstałe z ob­umarłych roślin lub szczątek organizmów zwie­rzęcych, które jak klej łączą luźne minerały w jedną całość. Kolejnym elementem są żywe organizmy - zwierzęta ryjące, np. dżdżownice spulchniające glebę, oraz bakterie i grzyby roz­kładające związki organiczne. Gleba to nie tylko ciało stałe. Około dwóch piątych objętości wielu gleb stanowi pusta przestrzeń wypełniona powie­trzem lub wodą. Grubość gleb jest niezwykle zróżnicowana i waha się od paru centymetrów do kilku metrów, chociaż górna, najżyźniejsza war­stwa nie przekracza 25 cm. Różna jest też ilość wody w poszczególnych rodzajach gleb, a także ilość substancji odżywczych, wykorzystywanych przez poszczególne rośliny.

Każdy gatunek roślin ma inne potrzeby. Na przykład pszenica wymaga żyznego podłoża gli­niastego, jęczmień lekkich gleb piaszczystych, natomiast ziemniaki bogatych w związki mineral­ne gleb ilasto-gliniastych. Część roślin przyjmuje się na kilku rodzajach gleb, szczególnie, jeśli rol­nicy odpowiednio dbają o ich skład mineralny przy pomocy nawozów zarówno chemicznych jak i organicznych.

Na jakość terenu wpływa także kąt nachylenia podłoża. Na stromych zboczach gleby są w szyb­kim tempie wymywane przez wodę. W momen­cie, gdy z powierzchni znika roślinność oraz korzenie, które scalały luźny materiał skalny i mi­nerały, gleba nie ma szans utrzymać się na zbo­czu. Duże nachylenie zbocza w znacznym stop­niu utrudnia pracę maszyn rolniczych. Ważnym czynnikiem determinującym użytkową wartość danego terenu jest też klimat. Susza, powódź, silne wiatry, mróz oraz grad są w stanie całkowi­cie zniszczyć uprawy na danym obszarze. Generalnie, najlepsze tereny rolnicze to krainy płaskie, z głęboką warstwą żyznej gleby, nie narażone na klęski żywiołowe ani na ekstremalne zjawiska klimatyczne. Jednak w gęsto zaludnio­nych krajach, ubogich w tereny przeznaczone dla rolnictwa, hoduje się rośliny nawet na górskich zboczach. Tradycyjną metodą uzdatniania stro­mych zboczy pod uprawę jest budowa terasów, czyli płaskich stopni w poprzek zbocza. Terasy spowalniają erozję gleb, lecz także podnoszą koszty eksploatowania ziemi.

Najwyższej jakości tereny wykorzystywane są pod uprawę zbóż i innych roślin, która przynosi rolnikom największe korzyści. Wraz ze spadkiem jakości gruntów, wzrasta ryzyko nieudanych zbiorów lub zbyt szybkiej erozji gleby. W pew­nym momencie uprawa staje się nieopłacalna, a grunty wykorzystuje się jako pastwiska lub sadzi się na nich lasy.


Gospodarka ziemią


Wraz ze wzrostem liczby ludności wzrasta za­potrzebowanie na żywność, a co za tym idzie na tereny rolnicze. O każdy skrawek ziemi walczą rolnicy, hodowcy, leśnicy, a także urbaniści.

W regionach gdzie żyje najwięcej ludzi, olbrzymie tereny żyznych niegdyś gleb zostały wchłonięte przez rozrastające się miasta albo zabudowane przez centra przemysłowe, autostra­dy, trakty kolejowe i lotniska. Na terenach tych ziemia uległa stopniowej degradacji.

Jakość terenów rolniczych zależy także od tego jak się nimi gospodaruje. Dobra gleba pow­staje w ciągu tysięcy lat; rabunkowa gospodarka może ją zniszczyć w ciągu zaledwie kilku sezo­nów. Podstawowymi zagrożeniami dla gleby są zanieczyszczenie oraz erozja.


Zanieczyszczenie


Nadmierna ilość nawozu w glebie zmniejsza zdolność bakterii do rozkładu materii organicznej i produkcji składników odżywczych dla roślin. Bakterie oraz inne pożyteczne dla gleb organi­zmy są także niszczone przez pestycydy.

Zanieczyszczenie gleby może również nastą­pić na skutek takiego wypadku, jak katastrofa w elektrowni atomowej w Czernobylu, która wy­darzyła się w 1986 r., niedaleko Kijowa (byłe ZSRR). W wyniku eksplozji do atmosfery, a na­stępnie do gleby, przedostały się duże ilości sub­stancji radioaktywnych. Wiatr przetransportował szkodliwe substancje na duże odlegiości - do Skandynawii, a nawet do Walii. Napromienio­wane zwierzęta trzeba było zlikwidować.

W niektórych krajach szkodliwe odpady prze­mysłowe rozprzestrzeniają się na rozległych obszarach, a osady trujących metali zabijają bak­terie gleb. Istnieje tylko jeden metal toksyczny -glin - który nie wyrządza szkody bakteriom ani roślinom, gdyż jest naturalnym składnikiem związków chemicznych zawartych w minerałach ilastych. Poważne zagrożenie, natomiast, stanowi kwaśny deszcz, czyli efekt zanieczyszczenia kro­pel wody szkodliwymi substancjami emitowany­mi przez samochody, fabryki oraz elektrownie. Powoduje on wyzwalanie glinu z jego natural­nych związków, zagrażając tym samym żyjącym w glebie mikroorganizmom oraz roślinom.